Autorskie biuro podróży

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Olejnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Małgorzata Olejnik. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 sierpnia 2014

Okonomiyaki – japońska pizza

Okonomiyaki – jedna z ulubionych, tradycyjnych potraw Japończyków, którą możemy porównać do pizzy lub placków na które nałożone są wielowarstwowo różne składniki. Wywodzi się z rejonu Kansai (Osaka) oraz Hiroszimy gdzie jest nadal najpopularniejsza. W rejonach tych znajdziemy najwięcej restauracji noszących nazwę Okonomiiyakiya, które specjalizują się w przyrządzaniu tej potrawy.

Okonomiyaki

Protoplastą okonomiyaki były smażone placki, które w latach 30 XX w. zyskały obowiązującą do dnia dzisiejszego nazwę. Stały się one także popularne w innych rejonach Japonii, obecnie serwowane są w ponad 30 000 restauracji na terenie całego kraju.

W wolnym tłumaczeniu okonomiyaki oznacza „smaż jak lubisz” i faktycznie potrawa podawana jest z bardzo wieloma różnymi dodatkami. Podstawą jest zawsze placek przyrządzony z mąki pszennej, wody oraz jajek. Wybór pozostałych składników jest bardzo duży, często uzależniony od rejonu w którym będziemy degustować okonomiyaki, naszych upodobań a także pory roku. Do najczęściej dodawanych składników możemy zaliczyć między innymi: rybę morską, krewetki, kalmary, ośmiornicę, pierś kurczaka, mięso, japoński makaron, białą kapustę, seler naciowy, zielony por czy pietruszkę oraz zawsze specjalny sos do okonomiyaki. Są dwa główne warianty przyrządzania potrawy, różniące się tym, że pozostałe składniki mogą być dodane do ciasta na placek, bardzo dokładnie wymieszane i smażone (styl Kansai), lub wręcz odwrotnie na smażony placek układa się warstwami wybrane składniki i obsmaża starannie każdą z nich (styl Hiroszima). W obu wariantach okonomiyaki „malowane” są sosem, który aby równomiernie znalazł na całej potrawie rozprowadzany jest pędzelkiem.

Okonomiiyakiya

W japońskich restauracjach okonomiyaki smażone są na stalowej płycie, co zdecydowanie ułatwia możliwość smażenia potrawy po obu stronach. W zależności od rodzaju restauracji potrawę można przyrządzić samemu z wcześniej uzgodnionych i otrzymanych składników, lub jest ona przyrządzana przez kucharza na oczach klienta. Jest to potrawa łatwa i szybka w przygotowaniu, zawsze świeża, sycąca i bardzo smaczna. Specjalną łopatką kroi się ją na płycie, a następnie zdejmuje po kawałku na talerzyk i zgodnie z japońską tradycją je pałeczkami.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Olejnik

Wycieczki do Japonii.

wtorek, 22 lipca 2014

Park Narodowy Komodo – indonezyjski cud natury

11 listopada 2011 roku szwajcarska fundacja New7Wonders ogłosiła listę 7 Nowych Cudów Natury. Spośród zgłoszonych 440 miejsc z całego świata (w tym polskie Mazury) wyłoniono laureatów konkursu, wśród których znalazł się Park Narodowy Komodo w Indonezji.

Smok z Komodo
Park Narodowy Komodo utworzony w 1980 roku jest jednym z 50 indonezyjskich parków narodowych, w 1991 roku został wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO. Położony jest w południowo–wschodniej Indonezji między wyspami Sumbawą i Flores w archipelagu Małych Wysp Sundajskich. Powierzchnia parku to 173 300 ha, na która składa się pięć głównych wysp Komodo, Rinca, Padar, Gili Motang i Nusa Kode oraz liczne niewielkie wysepki, będące niejednokrotnie wyrastającymi z dna morskiego skałami. Ponad połowa powierzchni to Park Morski.

Wyspy charakteryzuje pagórkowaty krajobraz, nieregularna linia brzegowa z wdzierającymi się w morze skalistymi cyplami, strome często wręcz klifowe wybrzeże, naturalne zatoczki i odcinki płaskich, zachwycających, piaszczystych plaż.

Park słynie przede wszystkim z zamieszkujących go smoków z Komodo – waranów, endemicznego gatunku odkrytego w 1910 roku, będącego największymi współcześnie żyjącymi jaszczurkami. Osiągają one do 3 metrów długości, ważą do 90 kg, a ich długość życia to nawet 50 lat. Mocna budowa, potężne łapy zakończone długimi pazurami, długi spłaszczony ogon i cielsko pokryte łuskami budzi respekt. Warany poruszają się powoli, łypiąc na boki i co chwila wysuwając swój długi na końcu rozwidlony język, jego leniwy chód jest jednak pozorny, ponieważ na krótkich dystansach potrafią biegać do 20 km/ha, również doskonale pływają. Warany żyją głównie na dwóch największych wyspach Komodo i Rinca, żywią się mięsem zamieszkujących na nich dzikich zwierząt takich jak bawoły, jelenie czy dzikie świnie. Bardzo chętnie jedzą padlinę, dzięki swojemu doskonałemu węchowi wyczuwają ją nawet z odległości 5 kilometrów. Smoki polują w ciągu dnia, sprytnie kamuflują się w cieniu traw lub przy wodopoju udając konar drzewa i tam wyczekują na swoje ofiary. W kamuflażu znakomicie pomaga im brunatno-szare ubarwienie. Noce spędzają w wygrzebanych przez siebie jamach. W jamach takich samice składają 15-30 jaj, z których wykluwają się małe, około 35 centymetrowe zielone smoki, które swoje pierwsze lata życia spędzają na drzewach, aby nie stać się posiłkiem swoich znacząco większych współplemieńców. Żywią się głównie owadami i jaszczurkami. Szacuje się, że w Parku Narodowym Komodo żyje około 6 tysięcy waranów i jest to jedyne miejsce na świecie, w którym gady te występują w swoim naturalnym środowisku.

Park Narodowy Komodo
Ponieważ waran może być również niebezpieczny dla człowieka, turyści zwiedzają wyspy obowiązkowo z przewodnikiem (rangerem z Parku). Nie zawsze uda się spotkać warana w jego naturalnym środowisku, wynagradzają to jednak „dyżurne” osobniki wylegujące się zarówno na Komodo jak i Rinca w cieniu bungalowów na palach będących obozami rangerów, czekają tam cierpliwie na rzucony ochłap.


Archipelag Komodo jest najbardziej suchym rejonem w Indonezji o średniej rocznej temperaturze
+ 28° C, wyspy pokryte są w znacznej większości sawanną, rosną na nich wysmukłe typowe dla klimatu suchego palmy winne, a na wybrzeżu występują lasy namorzynowe.

Wyspy możemy zwiedzać tylko pieszo wybierając jedną z proponowanych tras o zróżnicowanych stopniach trudności. Zwiedzanie (trekking) wyspy nie jest zbyt trudne, wybierając się na nie należy jednak pamiętać o panującej temperaturze i dużym nasłonecznieniu oraz wziąć pod uwagę, że poruszamy się niejednokrotnie wąskimi ścieżkami wydeptanymi w sawannie przez zwierzęta. Fauna wyspy jest fauną przejściową między azjatycką i australijską. Na wyspach żyją różne gatunki zwierząt między innymi dzikie bawoły, jelenie, dzikie świnie, dzikie konie, makaki oraz około 150 gatunków ptaków, atrakcją podczas zwiedzania wyspy są także wspaniałe widoki.

Krajobraz Komodo
Morska część Parku Narodowego Komodo to światowa czołówka, oferuje jedne z najpiękniejszych miejsc do nurkowania w Azji Południowo – Wschodniej. Krystalicznie czyste, ciepłe wody zamieszkuje ponad 1000 gatunków ryb, możemy zobaczyć w nich także między innymi: delfiny, żółwie morskie, niezwykłe ślimaki oraz ponad 260 gatunków koralowców. Podwodny świat zachwyca wspaniałymi koralowymi ogrodami oraz bogactwem występującej w nim flory. Mocno natlenione w wyniku silnych prądów morskich i bogate w składniki odżywcze morze jest środowiskiem życia wielkiej rozmaitości organizmów.

Do Parku Narodowego Komodo możemy dostać się tylko łodzią. Rejsy rozpoczynają się zazwyczaj w Labuan Bajo na zachodzie wyspy Flores. Jednodniowy rejs umożliwi nam zwiedzenie tylko wyspy Rinca. Wybierając się na rejs dwudniowy zobaczymy dodatkowo wyspę Komodo, wysepkę Kalong porośniętą mangrowcami będącą naturalnym środowiskiem dla nietoperzy zwanych latającymi lisami. Późnym popołudniem setki nietoperzy lecą na większe okoliczne wyspy w poszukiwaniu pożywienia. Stada lecących nietoperzy na tle zachodzącego słońca stanowią niezapomniany widok. W drodze powrotnej do Labuan Bajo zatrzymamy się także na Czerwonej Plaży, która kolor swój zawdzięcza licznie występującym w tym rejonie czerwonym koralowcom. Kolorowy podwodny świat możemy podziwiać nurkując lub pływając z maską i fajką. Dla osób, które nurkują ze sprzętem organizowane są kilkudniowe rejsy po wodach Parku Morskiego, w czasie których można podziwiać podwodny świat w jego najatrakcyjniejszych, różnorodnie ukształtowanych miejscach nurkowych. Oczywiście zawsze w programie będzie także wizyta u waranów. Podczas każdego z rejsów nieodłącznie towarzyszyć nam będą zachwycające,  niepowtarzalne widoki. Parku Narodowym Komodo najlepiej odwiedzić od maja do października.

Zobacz też artykuł: Indonezja - turystyczny raj.

Tekst i zdjęcia: Małgorzata Olejnik

Wyjazdy indywidualne, szyte na miarę, już od 2 osób: Indonezja i inne egzotyczne kierunki

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Fryderyk Chopin w Japonii


Japonia – „Kraj wschodzącego słońca” jest uważany za jedno z najbardziej interesujących państw na świecie. Fascynująca kultura, niezwykłe połączenie tradycji i nowoczesności, odmienny styl życia to tylko kilka z wielu cech odróżniających Japonię od reszty świata.
Gejsza
To co z cała pewnością łączy Japończyków i Polaków to miłość do muzyki Fryderyka Chopina. Chopin jest jednym z najwyżej cenionych i najpopularniejszych kompozytorów muzyki klasycznej w Japonii. Z jego muzyką można spotkać się nie tylko na koncertach, ale także grana jest ona w różnych, czasami zupełnie odmiennych interpretacjach w klubach, pubach, kawiarniach czy restauracjach. Do wielu utworów Chopina zostały napisane słowa.
Przy muzyce Chopina przyjemnie jest pić sake, spotkać się ze znajomymi czy przyjaciółmi, ponieważ muzyka ta przynosi spokój wewnętrzny.
Muzyka Chopina trafiła do Japonii pod koniec XIX wieku stale zyskując na popularności. Obecnie Fryderyk Chopin jest jednym z najpopularniejszych kompozytorów muzyki klasycznej w Japonii, a na rynku fonograficznym utwory Chopina dostępne są w każdej możliwej interpretacji.
W Tokio ukazuje się miesięcznik „Chopin”, który jest najprawdopodobniej jedynym miesięcznikiem na świecie poświęconym F. Chopinowi. Na rynku księgarskim ukazuje się wiele tytułów zarówno autorów japońskich jak i tłumaczonych książek znanych w świecie muzycznym chopinologów poświęconych życiu i twórczości tego wielkiego polskiego kompozytora. W 150 rocznicę urodzin F. Chopina w Hamamatsu powstało Japońskie Towarzystwo Chopinowskie, które regularnie organizuje koncerty i recitale z udziałem najbardziej znanych pianistów japońskich i zagranicznych w tym laureatów i uczestników Międzynarodowych Konkursów Chopinowskich. Koncerty i recitale niejednokrotnie są łączone z prelekcjami i spotkaniami z japońskimi i zagranicznymi chopinologami. Dla Japończyków równie ważna jest historia kompozycji jak też sylwetka samego kompozytora. Towarzystwo jest wspierane przez znaną na całym świecie ze swych doskonałych fortepianów firmę Kawai w Hamamatsu. Do cennych inicjatyw Towarzystwa należy także organizacja ogólnojapońskich konkursów eliminacyjnych przed Międzynarodowym Konkursem Chopinowskim w Warszawie. Miedzy Hamamatsu a Warszawą została podpisana umowa o współpracy kulturalnej, której jednym z punktów było umieszczenie kopii pomnika Fryderyka Chopina z warszawskich Łazienek. Jest to jedyna kopia pomnika Chopina na świecie w skali 1:1, jej autorem jest Marian Konieczny.
Fryderyk Chopin jest w Japonii także bohaterem utrzymanej w klimacie baśniowo-mangowym gry konsolowej „ Eternal Sonata” . Jej twórca uważa, że „poprzez stworzenie baśniowego świata, ludzie którzy zagrają w tę grę, jednocześnie zrozumieją, jak wspaniała jest muzyka Chopina”.
Udział japońskich pianistów w Międzynarodowych Konkursach Chopinowskich w Warszawie rozpoczął się już w 1937 roku, kiedy w III Konkursie brały udział dwie pianistki z Japonii, z których jedna zdobyła nagrodę publiczności. W kolejnych konkursach coraz częściej i liczniej była reprezentowana Japonia, a jej przedstawiciele odnieśli wiele znaczących sukcesów. W 1970 roku po raz pierwszy w jury Konkursu zasiadł reprezentant Japonii. W dniu 1 października 2010 roku przed rozpoczęciem XVI Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w Warszawie z koncertem wystąpiła wybitna japońska pianistka Pani Mitsuko Uchida, zdobywczyni II miejsca w Międzynarodowym Konkursie Chopinowskim w 1970 roku.
Dla upamiętnienia 200 rocznicy urodzin, w maju 2010 roku w Tokio na terenie Uniwersytetu Sztuk Pięknych został odsłonięty pomnik Fryderyka Chopina.
Rok 2014 ogłoszono Rokiem Wymiany między Grupą Wyszehradzką (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry), a Japonią. Celem tego przedsięwzięcia jest między innymi promocja kontaktów kulturowych w ramach której odbędą się wystawy, koncerty, seminaria. W październiku 2015 roku odbędzie się XVII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina w którym zapewne tak jak i w latach ubiegłych wystąpią liczni pianiści z „Kraju Kwitnącej Wiśni”.

sobota, 26 kwietnia 2014

Bhutan. Kiedy jechać, co zobaczyć?

Tajemnicze himalajskie królestwo. Jest marzeniem wielu podróżników. Co warto zobaczyć, kiedy jechać, z czym się trzeba liczyć? Na te pytania odpowiada Małgorzata Olejnik. Zobacz też: Wycieczka do Bhutanu.

Dlaczego warto wybrać się do Bhutanu?

Położone we wschodnich Himalajach Królestwo Bhutanu (Druk Jul – Królestwo Grzmiącego Smoka) zachowało do dzisiaj swoją niezmienioną tradycję, kulturę, sztukę i religię. Odwiedzający ten kraj turyści odnoszą wrażenie, że znaleźli się w mitycznej krainie ukrytej w sercu Himalajów – Shangri - La. Bhutańczycy nie dążą za wszelką cenę do nowoczesności, nie poddają się ślepo wpływom komercyjnej kultury Zachodu, umiejętna polityka państwa określana jako Szczęście Narodowe Brutto polega na łączeniu tradycyjnej kultury, religii i obyczajów ze zrównoważonym rozwojem, zachowując równocześnie środowisko naturalne. Jej priorytetowym celem jest wzrost życiowej satysfakcji obywateli.

Bhutan

W Bhutanie, jednym z najbezpieczniejszych krajów na świecie, każdy znajdzie coś dla siebie – spektakularne himalajskie krajobrazy, przepiękne kipiące zielenią i tętniącą życiem lasy, krystalicznie czyste powietrze, imponująca tradycyjna architektura i sztuka, niekomercyjna religia i oczywiście życzliwi, uśmiechnięci mieszkańcy. Bhutan możemy zwiedzać zarówno w grupach jak i indywidualne, ale odwiedzić ten kraj możemy tylko za pośrednictwem biura podróży, profesjonalni bhutańscy piloci zawsze służą nam dobrą radą i pomocą. Wszystko to powoduje, że Bhutan oczarowuje przybyszów i na długo pozostaje w pamięci.

Co warto zobaczyć w Bhutanie?

Obowiązkowymi punktami w każdym programie powinno być zwiedzanie Paro, Thimphu i Punakha.
W Paro (2250 m.n.p.m.) każdy odwiedzający Bhutan turysta musi znaleźć się przynajmniej raz, ponieważ to właśnie tutaj znajduje się jedyne międzynarodowe lotnisko, a turyści muszą odbyć przynajmniej jedną podróż samolotem (do Bhutanu trzeba przylecieć lub z niego odlecieć). Lot ten można porównać niemalże z lotem widokowym nad Himalajami, kiedy z samolotu widoczne są ośnieżone górskie szczyty, najbardziej spektakularny lot jest ze stolicy Nepalu – Katmandu. Paro położone w dolinie o tej samej nazwie, wita nas świeżym powietrzem, ciszą i spokojem mimo znajdującego się tutaj lotniska. 
 
Nasze zwiedzanie miasta Paro warto rozpocząć od Muzeum Narodowego usytuowanego na wzgórzu i zajmującego budynek dawnej strażnicy. Godne polecenia są zarówno zbiory samego Muzeum jak też i widok na dolinę rozpościerający się z górnej kondygnacji strażnicy.  Widoczna jest także twierdza w Paro – nasz kolejny punkt programu nosząca nazwę  Rinpung Dzong - „Twierdza Klejnotów”. Bhutański Dzong jest to rodzaj twierdzy zbudowanej w strategicznym punkcie (np. na skrzyżowaniu szlaków handlowych), znajduje się w niej zarówno siedziba regionalnej władzy administracyjnej jak taż świątynie i dormitoria dla mnichów, a wszystko to połączone jest kompleksem dziedzińców. Budynki wewnątrz dzongu są zawsze bogato dekorowane rzeźbionymi elementami drewnianymi. Dzongi uważane są za jedne z najpiękniejszych budowli w Azji
Warto odwiedzić także położone na uboczu dwie bliźniacze świątynie – Kjiczu Lhakhang, starsza z nich według bhutańskiej tradycji została wzniesiona w VII w. przez tybetańskiego króla Songtsena Gampo

Będąc w Paro nie można pominąć perełki architektonicznej i najbardziej rozpoznawalnej budowli w Bhutanie klasztoru Taktsang (2950 m n.p.m.) - „Tygrysie Gniazdo”. Jest to kompleks budynków klasztornych niemalże przyklejonych do wysokiej 800 metrowej czarnej skały. Ścieżka prowadząca do klasztoru wiedzie w większości przez las, w którym licznie występują kwitnące w maju rododendrony. Z drzew zwisają porosty, a konary porośnięte są epifitami. Cała ta sceneria sprawia niesamowite wrażenie. Po około 2 – 2,5 godzinach średnio trudnego trekkingu z obowiązkowymi przystankami na zdjęcia docieramy do punktu, z którego widoczny jest w całej okazałości klasztor i widok ten wart jest poniesionego trudu. Następnie po kamiennych stromych schodach schodzimy na dno doliny, aby po kolejnych wspiąć się do klasztoru. Taktsang jest niezwykle ważnym miejscem pielgrzymek Bhutańczyków, gdyż medytował tutaj Guru Rimpocze – ojciec buddyzmu w Bhutanie. Wizyta w klasztorze pozostawia niesamowite wrażenie, jest to magiczne miejsce, któremu nawet przybywający tutaj turyści nie są w stanie odebrać szczególnego charakteru.

Do stolicy Bhutanu – Thimphu (2250 m n.p.m.) jedzie się z Paro około 2 godziny. Pierwszym  obiektem, który zazwyczaj odwiedza się jeszcze na przedmieściach Thimphu jest Memorial Czorten – stupa, która została zbudowana na pamiątkę trzeciego, zmarłego w 1972 roku króla Bhutanu. W centrum miasta na szczególną uwagę zasługuje Tasziczodzong - „Fort Pomyslnej Religii” jeszcze rozleglejszy i z piękniejszymi dekoracjami niż dzong w Paro. W dzongu swoje biura ma także król. Od 2006 panującym władcą jest Jigme Khesar Namgyel Wangchuck, najstarszy syn poprzedniego króla, który ustąpił z tronu na rzecz syna.

Spacerując malowniczymi uliczkami Thimphu warto odwiedzić także pocztę, aby kupić słynne bhutańskie znaczki pocztowe, a także zamówić znaczek ze swoją podobizną

Szkoła Sztuk Tradycyjnych jest interesującym punktem programu. Możemy w niej zobaczyć utalentowaną młodzież, która doskonali się w tradycyjnych technikach malarstwa, rysunku, rzeźby czy haftu. W pobliżu znajduje się Muzeum Kultury Ludowej w którym zobaczymy tradycyjne przedmioty związane z codziennym życiem. Warto odwiedzić także mini ogród zoologiczny, aby zobaczyć w nim takiny, które są zwierzętami narodowymi Bhutanu.

Warto zostać w Thimphu dzień dłużej, aby odwiedzić znajdujące się w okolic klasztory, podziwiać wspaniałe roztaczające się z nich widoki oraz podziwiać otaczającą je przyrodę. W ciągu jednego dnia możemy zwiedzić pochodzący z XIII w. klasztor Tango zbudowany w kształcie dzongu oraz XVII wieczny klasztor Czeri, będący słynnym miejscem odosobnienia i medytacji.

Droga z Thimphu do Punakha prowadzi przez przełęcz  Doczula (3050 m.n.p.m.). Z punktu widokowego na przełęczy rozpościera się przepiękna panorama Himalajow wschodnich, widoczny jest także najwyższy szczyt Bhutanu Gangkar Punsum (7541 m.n.p.m.)

Na przełęczy znajduje się kompleks 108 czortenów zbudowanych z inicjatywy królowej Aszi Dordże Łangmo, które upamiętniają zwycięstwo Bhutanu nad indyjskimi separatystami z Frontu Wyzwolenia Assamu w 2003 roku, których obozy znajdowały się na terytorium Bhutanu.

Punakha położna jest zdecydowanie niżej od dwóch poprzednich miast, na wysokości 1350 m n.p.m. Znajdujący się w niej malowniczo położony u zbiegu dwóch rzek dzong uważany jest za najpiękniejszy w Bhutanie i jest obowiązkowym punktem programu każdej wycieczki. Z uwagi na zdecydowanie łagodniejszy klimat dzong w Punakha do 1954 roku był zimową rezydencją króla Bhutanu. Okolice Punakha to sielankowy, wiejski krajobraz z tarasowymi polami ryżowymi, małymi osadami i wijącą się rzeką. Warto odwiedzić nowo wybudowany, ale malowniczo położony na szczycie wzgórza czorten Njizergang. Droga do czortenu prowadzi przez tradycyjny wiszący most, a następnie wśród pół ryżowych. Zbocza wzgórza na którym znajduje się czorten porośnięte są sosnami himalajskimi o soczysto-zielonych, długich igłach. Chorten warto odwiedzić z uwagi na znajdujące się w nim sakralne malowidła oraz przepiękną panoramę doliny przeciętej meandrującą rzeką, którą będziemy mogli podziwiać z tarasu na górnym poziomie czortenu.

Pochodząca z XV w. świątynia Czime została wybudowana w miejscu, które wcześniej poświecił słynny w Bhutanie szalony jogin – Drukpa Kunlej.  Położona jest ona na niewielkim wzniesieniu, a prowadząca do niego dróżka prowadzi przez pola ryżowe i osady

Bardzo ciekawy jest także Bhutan Środkowy i Wschodni, ale kilka informacji na ten temat przekażę w następnym odcinku.

Kiedy wybrać się do Bhutanu?

Zdecydowanie najlepszą porą roku jest październik do połowy listopada, kiedy niebo powinno być już bezchmurne, a temperatura jeszcze przyjemna. Właśnie w październiku zaczyna się najładniejsza pogoda, a co za tym idzie najlepsza widoczność i możliwość podziwiania zarówno ośnieżonych szczytów Himalajów jak i widoku malowniczych dzongów czy klasztorów na tle błękitnego nieba. Dobra widoczność utrzymuje się do końca lutego, początku marca, ale temperatury są już zdecydowanie niższe i może się okazać, że z uwagi na obfite opady śniegu nie są przejezdne wszystkie drogi. Dla miłośników kwitnących rododendronów dobrą porą na odwiedzenie tego pięknego kraju jest maj.

Co ze sobą zabrać?

Z całą pewnością dobry humor i uśmiech na twarzy, ponieważ właśnie tacy są Bhutańczycy pogodni i życzliwi

W Bhutanie mile widziany jest schludny wygląd turystów, wchodząc do dzongów, klasztorów i świątyń musimy mieć długie spodnie i długi rękaw. Ciekawostką jest, że bluzka z kołnierzykiem ale z krótkim rękawem np. typu polo zastępuje długi rękaw. Warto pomyśleć o wygodnym, nieśliskim obuwiu oraz o czymś cieplejszym np. polarze, który może się przydać wieczorami lub w chłodniejszy dzień. Bez względu na porę roku w której odwiedzimy Bhutan pamiętajmy najlepiej o cienkiej kurtce z kapturem, która ochroni nas przed ewentualnym deszczem.

Z czym się trzeba liczyć, co nas może zaskoczyć?

Bhutan jest krajem drogim, ponieważ nie zależy mu na turystyce masowej. Trzy posiłki dziennie, które muszą być wliczone z cenę świadczeń dla turystów zapewniają nam pełny komfort i wygodę ponieważ wielokrotnie nie ma możliwości zjedzenia np. lunchu po drodze, ponieważ w małych miejscowościach przez które przejeżdżamy nie ma po prostu restauracji

Pamiątki z Bhutanu też nie należą do najtańszych i praktycznie możemy je kupić tylko i wyłącznie w Paro lub w Thimphu.

Małgorzata Olejnik – od lat zajmuje się turystyką egzotyczną. Jest dyrektorem ds. klientów kluczowych w biurze Krzysztof Matys Travel.
.......................................................................

Bhutan, wycieczki indywidualne, na zamówienie - już od 2 osób!

środa, 16 kwietnia 2014

Indonezja. Turystyczny raj

Sumatra, Bali, Jawa, Celebes, Komodo, Borneo...
O największych turystycznych atrakcjach Indonezji opowiada Małgorzata Olejnik.

Celebes

Dlaczego warto pojechać do Indonezji?

Indonezja położona jest na ponad 17 tysiącach wysp! To niesamowita i bardzo ciekawa różnorodność. Dzięki temu Indonezja jest krajem, który może sprostać oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających turystów. Główne atrakcje to:

Komodo
 Świadectwa starej i  zróżnicowanej cywilizacji:
- Starożytne świątynie hinduistyczne Prambanan i byddyjski Borobudur na Jawie.
- Kultura Bataków z charakterystycznymi długimi domami na Sumatrze.
- Toradże ze swoimi unikalnymi  zwyczajami pogrzebowymi. Oryginalne domy nawiązujące kształtem do łodzi, którymi przybyli na wyspę Celebes (Sulawesi) ich przodkowie.
- Drewniane chaty ze strzelistymi dachami krytymi słomą i animistyczna religia Merapu na Sumbie.
-  Irian Jaya na wyspie Nowa Gwinea - jeden z ostatnich na świecie dziewiczych terenów z wioskami Papuasów, gdzie czas zatrzymał się w epoce kamienia.

Jawa
  
Wspaniała przyroda. Krajobrazy i plaże:
- Dziewicze lasy deszczowe na Borneo. Ośrodki rehabilitacji orangutanów, z najsłynniejszym spośród nich założonym przez kanadyjkę badaczkę dr Birute Mary Galgikas w Parku Narodowym Tanjung Puting.
- Rejs do Parku Narodowego Komodo zamieszkiwanego przez  największe jaszczurki świata -  warany, będące jednym z najstarszych gatunków zwierząt, nazywane smokami z Komodo. 
- Wspaniałe rafy koralowe i możliwość nurkowania.
Borneo
- Dominujące w krajobrazie, majestatyczne stożki słynnych indonezyjskich wulkanów np. jeden z najpopularniejszych i łatwo dostępny dla turystów wulkan Bromo na Jawie. Polecam też wulkan Merapi w cieniu którego leży perełka architektury buddyjskiej – Borobudur oraz trzy kolorowe jeziora, które powstały w kraterach wulkanu Kelimutu (wyspa Flores).
- Malownicze tarasowe pola ryżowe np. na wyspie Bali czy też pola ryżowe przypominające kształtem pajęczą sieć na wyspie Flores.
- Bujne lasy deszczowe na Sumatrze z niezwykłą fauną i florą, stożkami wulkanicznymi w tle i malowniczymi jeziorami.
- Piękne piaszczyste plaże, np. na wyspach Lombok, Sumba, Flores czy Wyspach Korzennych (Moluki) oraz niezapomniane wschody i zachody słońca.

Bali
Ta niewielka wyspa zamieszkiwana w większości przez wyznawców tak zwanego hinduizmu balijskiego oferuje wiele turystycznych atrakcji. Mamy tu wspaniałe warunki biernego i czynnego wypoczynku w luksusowych kompleksach hotelowych, położonych przy słynnych plażach takich jak np. Nusa Dua, Kuta czy Sanur. Jest też okazja do potkania  ze wspaniałą kulturą i sztuką. Turyści zachwyceni będą też olśniewającymi krajobrazami i tropikalną przyrodą.

Na każdym kroku spotykamy się z tradycyjnymi obrzędami uśmiechniętych, gościnnych mieszkańców wyspy. Całości obrazu dopełnia bogactwo smaków kuchni indonezyjskiej. Liczne restauracje oferujące dania z niemalże wszystkich kuchni świata. Bali to także raj dla osób, które cenią sobie wyroby rzemiosła artystycznego

Jawa

Indonezja jest krajem bezpiecznym, a turyści są tu mile widziani. Oferuje bazę hotelową o różnorodnym standardzie oraz profesjonalną obsługę, nie ma większego problemu z porozumieniem się w języku angielskim.

Jaka pora roku jest najlepsza? Kiedy jechać?

Zdecydowanie najlepszym terminem na zwiedzanie większości wysp Indonezji jest tzw. pora sucha trwająca od maja do października. Natomiast Bali jest atrakcyjnym miejscem wypoczynku przez cały rok.

Komodo

Co koniecznie trzeba zabrać?

Z całą pewnością dobry humor i uśmiech na twarzy, który otworzy nam wiele drzwi.

W zależności od wyspy, na której wylądujemy zawartość naszej walizki powinna nieco się różnić. Zawsze jednak pamiętajmy o zabraniu odzieży z włókien naturalnych; coś cieplejszego z długim rękawem (może się nam przydać w czasie przelotów), przeciwdeszczowa kurtka najlepiej z kapturem (ewentualnie składana parasolka) wygodnych butów, stroju kąpielowego, okularów słonecznych, nakrycia głowy, kremu z filtrem, preparatu przeciwko komarom,  leków które przyjmujemy (przewozimy je zawsze w bagażu podręcznym). Oczywiście sprzęt do fotografowania i filmowania oraz nośniki pamięci i baterie

Celebes
  
Czy czekają nas jakieś utrudnienia? Z czym trzeba się liczyć?

Dla mieszkańców Europy największym utrudnieniem jest odległość, a co za tym idzie długość przelotu i ewentualnie cena biletu lotniczego.

Trzeba pamiętać, że cały archipelag indonezyjski położony jest w okolicach równika, w związku z tym będziemy przebywać w klimacie tropikalnym, niejednokrotnie o dużej wilgotności i temperaturach oscylujących w granicach 22 - 30 stopni C. Nocą w wyżej położonych rejonach temperatura może spaść do kilkunastu, a nawet kilku stopni powyżej zera. Zawsze też mogą wystąpić opady deszczu.

Jeśli planujemy odwiedzenie kilku wysp powinniśmy się także liczyć z wyższymi kosztami wyjazdu w związku z kilkoma przelotami pomiędzy wyspami.

Zobacz propozycję wycieczki do Indonezji.

Tekst i fotografie: Małgorzata Olejnik. Zobacz też artykuł: "Zmiany w turystyce Egzotycznej"
.
Travel to Poland